„Mieszkanie do wynajęcia

      Wynajmę mieszkanie

      od zaraz

      na dziewięć miesięcy.

      Niezbyt duże, ale też nie za małe,

      właśnie takie w sam raz;

      Ma taką zaletę,

      Że dopasowuje się łatwo

     do potrzeb mieszkańca.

                   oczekująca Mama”

Poszukuję

mieszkania lub domu,

do zamieszkania

od zaraz,

Ne mam zbyt wielu wymagań:

odrobinę zwykłej miłości…

na zawsze

                Dziecko”

Patrzę na spokojną buzię mojego śpiącego chłopca i przeglądam zapiski sprzed lat…

Sentymentalnie…Tak.

Ale jak wyrazić ból młodej kobiety, która czeka rok, dwa…

Wtedy wydawało się bez nadziei, na Dziecko ?

Rok…dwa, ile?

Biblijna Sara, moja ukochana patronka, czekała 90 lat. Mnie wystarczyło kilka, żeby stracić nadzieję.

Ciągle pamiętam ból, jaki sprawiał mi widok cudzych dzieci.

      „Święty Józefie cudów codziennych,

       Orędowniku zabieganych dusz,

       z Jezusem trzymanym za rękę…”(Tomala Psalmy Józefa)

W Izraelu, przed 2 tysiącami lat, kobieta niezamężna, która spodziewała się dziecka, miała być – zgodnie z prawem – ukamienowana.

Tak, Maryja była „ poślubiona Józefowi”, ale „poczęła nim zamieszkali razem” i Józef wiedział, że to nie on jest ojcem.

Kolejny adwent,

kolejny czas oczekiwania.

Czekam…

Czy jeszcze czekam?

Na co oczekują ci, którzy już utracili nadzieję.

Są takie dzieci, które wciąż czekają,

czasem są zbyt małe, żeby to zrozumieć.

Czekają na serce, które je pokocha,

czekają na ręce, które je przytulą,

czekają na usta, które powiedzą „jesteś mój/ moja”.

Może właśnie ten adwent jest w końcu tym właściwym czasem na podjęcie decyzji: że już dosyć czekania!

Czas wyruszyć w drogę i zabrać do domu, do swojego życia Dziecko, które czeka…na mnie!

„Józefie, nie bój się wziąć do domu Maryi…”

Może tak, za przykładem św. Józefa, prekursora rodziców adopcyjnych, warto porzucić te stereotypowe lęki, które powstrzymują mnie przed adopcją i zapragnąć przyjąć do swojego życia, do swojego serca, dziecko.

Ono czeka, aby ktoś je „począł w sposób adopcyjny”, przyjął z miłością na całe życie.

Rodzicielstwo adopcyjne, jak każde rodzicielstwo bywa trudne. Zdarza się, że łzy szczęścia mieszają się ze łzami bólu.  Jednak nadaje życiu sens i smak.

                                                                                                             Mama


Wesprzyj nasze działania dokonując wpłaty na konto Fundacji!

Wesprzyj Fundację szybkim przelewem lub BLIKiem

Wpłaty realizowane przez Przelewy24


Wesprzyj Fundację szybkim przelewem lub BLIKiem